Nieformalna Rada Ministrów Rolnictwa w Bratysławie – 13 września 2016 r. Wystąpienia Posła do Parlamentu Europejskiego Czesława Siekierskiego

Funkcjonowanie łańcucha dostaw żywności, pozycja rolników w tymże łańcuchu oraz kwestie nieuczciwych praktyk handlowych były wielokrotnie omawiane na forum Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Parlamentu Europejskiego, chyba jak żaden inny temat dotychczas. Od 2010 r. Parlament przyjął trzy konkretne rezolucje skupiające się na braku równowagi i nadużyciach w łańcuchu dostaw żywności, a ostatnia pochodzi z czerwca b.r.

Powszechnie do wspominanego łańcucha zalicza się trzy sektory: rolnictwo, branżę przetwórstwa żywności i dystrybucję. Należy zauważyć, że na przestrzeni ostatnich 20 lat wartość dodana dla rolnictwa w tym łańcuchu zmalała o prawie jedną trzecią, z 31 do 21%, podczas gdy udział detalistów wzrósł z 38 do 51%, a przetwórców nieznacznie spadł z 31 do 28%.

Słabość rolnictwa w tym dłuższym łańcuchu dostaw żywności, tj. łącznie z zaopatrzeniem w środki produkcji wynika nie tylko z faktu, że handel i przetwórstwo narzucają rolnikom swoje warunki współpracy, w tym szczególnie warunki cenowe ale także z tego, że sektor rolny ma dyktowane sztywne warunki przez producentów i dostawców środków produkcji, którzy w coraz większym stopniu się monopolizują. Wynika to m.in. ze zwiększonej technologicznej złożoności maszyn i urządzeń, jak też zaawansowanych środków ochrony roślin czy nawozów. Pomimo panującego przekonania o funkcjonowaniu wolnego rynku, to rolnik zarówno ze strony odbiorców jego produktów i dostawców środków produkcji ma narzucone warunki, które ograniczają jego dochodowość. Wynika to głównie z braku równowagi w sile pomiędzy rolnikami a dostawcami środków produkcji z jednej strony, i odbiorcami produktów rolnych z drugiej strony.

Pomimo powszechnej opinii, że branża przetwórcza jest rozdrobniona – co jest prawdą – to główne, największe przedsiębiorstwa tego sektora należące do tylko 1% wszystkich przetwórców odpowiadają za prawie 50% całkowitego obrotu. Podobnie w przypadku handlu zaledwie 10% procent sprzedawców detalicznych/sieci supermarketów kontroluje obecnie ponad 40% europejskiego rynku żywności, a w większości państw członkowskich 3-5 dużych podmiotów detalicznych kontroluje ponad 65% udziału w rynkach tych krajów. W przypadku rynku środków produkcji największa koncentracja jest w obszarze środków ochrony roślin, ale rośnie ona również w sektorze nawozów, a w ostatnim okresie także w sektorze nasiennym, co może w przyszłości przynieść dodatkowe obciążenia dla rolników, a szczególnie tych drobnych. Na marginesie warto dodać, że światowy rynek nasion jest jeszcze bardziej skoncentrowany niż europejski.

Duże rozdrobnienie producentów rolnych przyczynia się do ich słabszej pozycji w łańcuchu dostaw żywności z tytułu dostępu do materiału siewnego. Szacuje się, że tylko niecałe 10% gospodarstw ma możliwości konkurowania wielkością ekonomiczną na rynku. Stąd tak ważne dla poprawy pozycji rynkowej jest łączenie się producentów rolnych za pośrednictwem organizacji producentów i spółdzielni. Duża liczba gospodarstw małych nie ułatwia procesów powstawania zorganizowanych struktur gospodarczych, takich jak choćby wspomnianych grup producenckich.

O pozycji rolników w łańcuchu dostaw decydują również różne nieprzewidziane sytuacje klęskowe, które zniekształcają rynek i wymagają interwencji, ale także polityczne typu embargo rosyjskie.

Szczycimy się pozytywami europejskiego modelu rolnictwa ale on przegrywa przy otwieraniu się na konkurencję zewnętrzną na rynkach światowych, co jest szczególnie ważne dziś, kiedy liberalizujemy handel w ramach różnych dwustronnych porozumień. Czy otwieramy nasz rynek jak np. dla Ukrainy. Jeśli dodamy do tego nasze wysokie europejskie standardy i wymogi produkcyjne, których nie przestrzega konkurencja zewnętrzna, to sytuacja naszych producentów jeszcze bardziej się pogarsza.

Rozwijające się duże możliwości transportowe surowców rolnych i artykułów spożywczych przyczyniły się do powstania rynku światowego, co daje duże możliwości operacyjne dla handlu, a nawet przetwórstwa. Może to jednak naruszać bezpieczeństwo dostaw żywności w przypadkach klęsk czy innych zawirowań politycznych i konfliktów. Wtedy bezpieczeństwo dostaw musi się opierać bardziej na produkcji krajowej, regionalnej czy lokalnej.

Reforma wprowadzana od 2013 r. znacznie osłabiła formy interwencji na rynkach rolnych, co także przyczyniło się do osłabienia pozycji producentów. Specyfika rolnictwa, to, że mamy w nim do czynienia z żywymi organizmami roślin i zwierząt, że występują duże wahania produkcyjne, które mogą powodować pewną nadprodukcję, która jest natychmiast wykorzystywana przez odbiorców do obniżki cen. Gdyby ta nadwyżka została zdjęta w procesie interwencji, to byłaby zachowana stabilność wielkości produkcji, co w sposób istotny wpłynęłoby na poziom cen.

Szanowni Państwo

Analizując powyższe uwarunkowania nasuwa się pytanie czy może funkcjonować w pełni wolny rynek w rolnictwie, przy wspomnianej złożoności łańcucha i specyfice produkcji rolniczej. Doświadczenia sektora finansowo-bankowego pokazały, że nie był on w stanie zapewnić sobie samoregulacji rynkowej i wywołany kryzys wymagał ogromnych nakładów ze środków publicznych. Tym bardziej jest zrozumiałe dlaczego sektor rolny nie jest w stanie sam w pełni regulować się na rynku i wymaga pewnej osłony i niezbędnych regulacji, które nie muszą przecież naruszać podstawowych zasad wolnego rynku.

Nasuwa się więc pytanie: jakie wprowadzić rozwiązania, na jakim szczeblu – czy unijne ramy ustawodawcze czy krajowe? Jest pewne, że krajowe normy nie wystarczą przy jednolitym wspólnym rynku, a więc wydaje się, że są potrzebne pewne ramy prawne na szczeblu unijnym, a nawet pewne ustalenia w międzynarodowych porozumieniach handlowych. Większość krajów członkowskich podejmuje działania w tym zakresie ale muszą one zostać wzmocnione i upowszechnione. Ciekawe rozwiązania przyjęto w Hiszpanii, które  prezentowała niedawno na forum Komisji Rolnictwa Pani Minister Rolnictwa Hiszpanii. Wymianie tych doświadczeń dobrze służyła również międzynarodowa konferencja zorganizowana przez Prezydencję Słowacką na początku przewodnictwa pt. „Wzmocniona pozycja rolników w łańcuchu dostaw żywności”, za którą chciałbym Pani Przewodniczącej, Pani Minister podziękować.

Komisja Europejska temat nieuczciwych praktyk w łańcuchu dostaw żywności podejmowała wielokrotnie ale napotykano pewne opory w innych Dyrekcjach Generalnych. Wydaje się, że teraz determinacja komisarza Hogana w tym zakresie wpływa na nowe podejście Komisji, co daje pewne nadzieje.

Na koniec chciałbym podnieść problem potrzeby dialogu gospodarczego uczestników łańcucha żywnościowego. Wydaje się, że przedstawiciele sektorów rolnictwa, przetwórstwa i handlu częściej rozmawiają za pośrednictwem mediów niż bezpośrednio. Myślę, że to zadanie powinno spoczywać na Komisji Europejskiej a także Parlamencie. Taką formą dialogu była np. konferencja zorganizowana przez Komisję Rolnictwa w dn. 25 maja b.r., w której uczestniczyli wszyscy przedstawiciele łańcucha dostaw w mleczarstwie. Tego typu spotkania powinny odbywać się na różnych targach czy wystawach sektora rolno-spożywczego. Należy zwiększyć liczbę opracowań, badań, publikacji w tym zakresie, aby ten dialog miał swój wyraz zewnętrzny i trafiał do jak najszerszej opinii publicznej, co przy obecnym funkcjonowaniu mediów może przybierać różne formy.

Chciałbym jeszcze raz złożyć podziękowania Prezydencji za determinację i odwagę w podjęciu tego ważnego i trudnego tematu.

Komentarz nt. rezolucji Parlamentu Europejskiego ws. Polski

Rezolucja Parlamentu Europejskiego ws. Polski

„Niedawne wydarzenia w Polsce i ich wpływ na prawa podstawowe określone w Karcie praw podstawowych Unii Europejskiej”

Rezolucja Parlamentu Europejskiego nie jest przeciwko Polsce – jest przeciwko sposobowi sprawowania władzy przez rząd PiS w naszym kraju, który narusza zasady państwa prawa. Rezolucja uzyskała poparcie pięciu grup politycznych Parlamentu kosztem włączenia do niej również problemów, które nie należą do zasad konstytucyjno-ustrojowych, jak np. zastrzeżenia do wymiany składu Państwowej Rady Ochrony Przyrody. Dokument Parlamentu nie podejmuje natomiast jednej z najważniejszych spraw, obok Trybunału Konstytucyjnego i ograniczania niezawisłości sądownictwa, jaką jest pełzający zamach na samorząd terytorialny. W tej sprawie europosłowie PSL zgłosili poprawkę następującej treści:

Y a. (nowy)

mając na uwadze, że polski rząd celowo osłabia pozycję samorządu terytorialnego ograniczając kompetencje jego organów, m.in. w zakresie zarządzania środkami unijnymi, nie konsultując z samorządem ważnych z jego punktu widzenia reform, np. edukacyjnej czy nakładając na jednostki samorządu terytorialnego nowe obowiązki bez zapewnienia odpowiednich źródeł ich finansowania; mając na uwadze, że działania te stoją w sprzeczności z zawartą w Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej zasadą pomocniczości oraz z Europejską Kartą Samorządu Lokalnego, którą Polska ratyfikowała w 1994 r.;

Podczas debaty w Parlamencie Europejskim powtórzono stosowane od wielu lat w Polsce podziały i kłótnie między dwiema głównymi partiami, a więc przeniesiono ten spór z terytorium Polski na obszar Unii, i wydaje się, że PiS wbrew temu co mówi z wielką ochotą w tej kłótni tutaj uczestniczył. Uważamy, że jest błędem przenoszenie tego międzypartyjnego sporu na szczebel unijny, co nie oznacza jednak, że instytucje unijne nie mają prawa wypowiadać się na temat przestrzegania zasad demokracji w państwach członkowskich, w tym w Polsce, co przecież sami zaakceptowaliśmy w warunkach naszego członkostwa. W rezolucji zamieszczono również punkt (W), który w swej treści narusza zasadę pomocniczości, ponieważ kwestie moralności publicznej należą do wyłącznej kompetencji państw członkowskich.

PSL charakteryzuje się dużą demokracją wewnętrzną, w ramach której Prezes Stronnictwa i Kierownictwo partii przyzwoliło na samodzielne decyzje europosłów PSL w sprawie głosowania nad rezolucją. Europosłowie PSL kierowali się opinią większości Polaków, którzy nie akceptują łamania prawa przez rządy PiS, ale też większość z nich jest przeciwna, aby już teraz zajmowały się tym różne instytucje międzynarodowe, kiedy nie mają jeszcze końcowych wniosków z badania spraw przez Komisję Wenecką i Komisję Europejską. W związku z tym większość z nas nie uczestniczyła w głosowaniu nad przyjęciem tej rezolucji. Należy podkreślić, że rezolucja Parlamentu ma jedynie charakter niewiążący i nie niesie konsekwencji ale tworzy niekorzystną opinię o Polsce, czego należy unikać.

Czesław Siekierski

Poseł do Parlamentu Europejskiego

25-lecie normalizacji stosunków między Polską a Niemcami

25 lat temu, 17 czerwca 1991 r., w Bonn przedstawiciele rządów Polski: Jan Krzysztof Bielecki i Krzysztof Skubiszewski i RFN: Helmut Kohl i Hans-Dietrich Genscher złożyli podpisy pod historyczny Traktatem o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy będącym uzupełnieniem Traktatu o potwierdzeniu granicy polsko-niemieckiej z 14 listopada 1990 r., który podpisali Ministrowie Spraw Zagranicznych: Skubiszewski i Genscher. Traktaty te, razem z tzw. Mszą Pojednania w Krzyżowej, która miała miejsce 12 listopada 1989 r. są kamieniami węgielnymi stosunków polsko-niemieckich w ostatnim ćwierćwieczu.

Należy podkreślić, że oba Traktaty były równie ważny dla obu państw. Dla Polski oznaczały one bowiem normalizację stosunków z historycznym wrogiem oraz uznanie naszej granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej, podczas gdy dla Niemiec były one jednym z warunków zjednoczenia, które zresztą nie doszłoby do skutku gdyby nie proces przemian zapoczątkowany przez polską Solidarność w rok 1980. i duże wsparcie naszego papieża Jana Pawła II. Dzięki tym właśnie przemianom możliwe było zjednoczenie Niemiec i symboliczne zburzenie Muru Berlińskiego 9 listopada 1989 r.

Na mocy Traktatu z 17 czerwca na zasadach wzajemności uregulowane zostały zasady współpracy obu krajów oraz położone zostały podwaliny dla intensyfikacji wymiany kulturowej oraz młodzieżowej. W tym celu powołane zostały wspólne instytucje odbudowujące zaufanie między oby narodami, takie jak: Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży, Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej czy Komisja Międzyrządowa do spraw Współpracy Regionalnej i Przygranicznej. Należy również podkreślić, że w Traktacie Niemcy uznały nasze dążenia do członkostwa w strukturach euro-atlantyckich, tj. w UE i w NATO. Jednak, z drugiej strony zabrakło nam determinacji, aby rozwiązać problemy polskiej mniejszości narodowej w Niemczech.

Oceniając stosunki polsko-niemieckiej w ostatnich 25 latach nasuwa się oczywista konkluzja, że były one zapewne najlepsze w historii obu narodów. Dynamicznie rosła wymiana handlowa, która obecnie bije rekordy – w 2015 r. wyniosła 88,5 mld euro. W rezultacie Niemcy od lat są naszym najważniejszym partnerem gospodarczym, podczas gdy my również pniemy się góry w statystykach niemieckich – w 2015 r. byliśmy już 7. największym partnerem gospodarczym Niemiec, podczas gdy w 2011 r. było to jeszcze 11. miejsce.

Znacząco zmieniło się również wzajemne postrzeganie obu narodów, co jest zasługą intensywnej współpracy kulturalnej i wymiany młodzieży. Zniknął element wrogości i podejrzliwości, a jego miejsce zajęło nastawienie na współpracę i wspólne interesy. Odnotować należy również rosnącą w ostatnim czasie imigrację polską do Niemiec, które zastąpiły Wielką Brytanię w roli głównej destynacji Polaków wyjeżdżających za pracą za granicę.

Rok jubileuszowy zainicjowany w związku z 25-leciem Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy stanowi również dobry moment do refleksji na przyszłością wspólnych relacji, które ucierpiały nieco po zmianie ekipy rządzącej w Polsce. Należy dołożyć starań, aby dorobek tych 25 lat nie został roztrwoniony dla doraźnych zysków politycznych.

Wydaje się, że dużym testem dla obustronnych stosunków jest również kwestia kryzysu uchodźców, odmiennie postrzeganego w obu krajach. Potrzeba tutaj wiele zrozumienia dla racji obu stron, a nie przerzucania się winą za „brak solidarności” u Polaków czy też „zaproszenie uchodźców” przez niemiecką kanclerz.

Odrębnych wyzwaniem jest budowa drugiej nitki gazociągu Nord Stream, która mimo, że jest przedsięwzięciem prywatnym, to w powszechnym odbiorze w Polsce oraz w innych krajach regionu jest postrzegana jak przedsięwzięcie godzące w ich bezpieczeństwo energetyczne, w tym szczególnie Polski.

Mocne więzi polsko-niemieckie mogą okazać się jeszcze bardziej potrzebne w kontekście poważnych wyzwań, z jakimi boryka się obecnie Unia Europejska, tj. wspomnianego kryzysu migracyjnego, widma wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE (tzw. Brexitu), zagrożenia ze wschodu, rosnącej popularności opcji skrajnych w europejskiej polityce itd.

Polska, jako największy kraj Europy Środkowo-Wschodniej, formalnie szósty co do wielkości kraj UE, ze względu na swoje położenie i uwarunkowania historyczne, a także znaczący rozwój gospodarczy i proeuropejskość społeczeństwa stała się w ostatnim czasie jednym z liderów Wspólnoty. Jednakże, te formy naszej aktywności zostały w ostatnim półroczu znacząco ograniczone na skutek dystansowania się naszego obecnego rządu wobec UE, często stawania obok zamiast proponowania naszych rozwiązań. W niektórych krajach Unii rośnie eurosceptycyzm i nie ma potrzeby, abyśmy do tego trendu dołączali. W ramach Unii łatwiej nam rozwiązywać nasze trudne sprawy geopolityczne, historyczne, a także te związane z naszym rozwojem i bezpieczeństwem. Powinniśmy działać zgodnie z często powtarzaną formułą, że Polska powinna być coraz bardziej liczącym się państwem w UE.

 

Czesław Siekierski

 

40-lecie Europejskiej Partii Ludowej

Europejska Partia Ludowa (Chrześcijańscy Demokraci) jest największą organizacją polityczną w Europie zrzeszającą 75 partii członkowskich z 40 krajów, w tym od 2004 r. PSL. Obecnie wywodzi się z niej 12 szefów państw i rządów, 14 z ogólnej liczby 28 unijnych komisarzy – w tym Przewodniczący Komisji Europejskiej – Jean-Claude Juncker, a Grupa EPL jest największą spośród frakcji politycznych w Parlamencie Europejskim.

EPL została powołana do życia w 1976 r. w Luksemburgu przez partie chadeckie wywodzące się z: Belgii, Irlandii, Francji, Holandii, Luksemburga, Niemiec i Włoch, a jej pierwszym przewodniczącym został ówczesny premier Belgii Leo Tindemans.

40 lat później, 30 maja 2016 r. – również w Luksemburgu – zgromadziło się blisko 700 przedstawicieli partii członkowskich oraz zaproszonych gości, aby świętować okrągłą rocznicę powstania Europejskiej Partii Ludowej. Z ramienia PSL w obchodach uczestniczył europoseł Czesław Siekierski.

Głównym punktem uroczystości były okolicznościowe wystąpienia najważniejszych polityków EPL, m.in. kanclerz Niemiec Angeli Merkel, Przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, Przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Junckera, Przewodniczącego Grupy Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim Manfreda Webera, byłego Przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya oraz Przewodniczącego EPL Josepha Daula.

W swoim wystąpieniu Angela Merkel przypomniała o naczelnej idei stojącej za integracją europejską, tj. wyeliminowaniem wojen. W tym kontekście odniosła się do swojego udziału w obchodach 100. rocznicy bitwy pod Verdun, które miały miejsce w dn. 29 maja. Pani kanclerz wskazywała na wyzwania, z jakimi przychodzi obecnie mierzyć się Europie – kryzys migracyjny, konflikty u granic zewnętrznych, słaby wzrost gospodarczy, rosnąca konkurencja na arenie międzynarodowej. Jej zdaniem, Europa może sprostać tym wyzwaniom tylko działając wspólnie.

Z kolei Donald Tusk przestrzegał przed możliwych rozpadem UE i różnego rodzaju utopiami: „utopią Europy bez państw narodowych, utopią Europy bez konfliktów interesów i ambicji, utopią Europy narzucającej swoje własne wartości zewnętrznemu światu, utopią euroazjatyckiej jedności”. Stwierdził również, że idea federalizacji „nie wydaje się najlepszą odpowiedzią” na obecne problemy kontynentu. Ponadto zapowiedział rozpoczęcie szerokiej debaty na przyszłością UE przy okazji przypadającej na przyszły rok 60. rocznicy Traktatów Rzymskich.

Jean-Claude Juncker skupił się głównie na prezentacji wyników jego sztandarowego projektu, tj. Europejskiego Funduszu Inwestycji Strategicznych – zwanego również Planem Junckera, który ma za zadanie przywrócić wzrost gospodarczy i miejsca pracy w Europie. Przewodniczący Komisji podkreślił między innymi, że w rok od podowalania do życia tego instrumentu zakontraktowane zostało już ponad 100 mld euro, co stanowi blisko 1/3 jego ogólnego budżetu.

Szef Grupy EPL w Parlamencie Europejskim Manfred Weber zorientował swoje wystąpienie wokół potrzeby bycia dumnym z takich osiągnięć Europy jak demokracja, swobody obywatelskie czy państwo prawa. Podkreślił również, że zjednoczona Europa nie stoi w sprzeczności z istnieniem państw narodowych.

Były Przewodniczący Rady Europejskiej a zaraz współprzewodniczący specjalnej grupy roboczej EPL mającej wypracować rozwiązania dla przyszłości UE, Herman Van Rompuy wskazywał m.in. na sukcesy Unii w walce z kryzysem w strefie euro, która, mimo, że przez wielu skazywana na porażkę przetrwała i obecnie mocno się reformuje. Jego zdaniem, aby Unia oraz strefa euro mogły nadal sprawnie funkcjonować w przyszłości konieczna jest „refleksja” oraz zmiany, w tym również zmiany traktatowe. Zdaniem Van Rompuya pierwszeństwo powinna mieć teraz „Europa rezultatów”, ponieważ „bez Unii nie ma przyszłości dla młodych Europejczyków”.

Występując na zakończenie obchodów Przewodniczący EPL Joseph Daul skrytykował populistów europejskich, którzy „są dobrzy w znajdywaniu problemów, a nie w ich rozwiązywaniu”. Podkreślił również, że Europa zawsze robiła największe postępy w czasach kryzysów. Ponadto zapowiedział, że podczas kolejnego Kongresu EPL na Malcie w 2017 r. przedstawione zostaną wyniki prac grupy roboczej EPL ds. przyszłości Europy.

 

WP_20160530_15_42_20_Pro

 

 

 

Biuro Posła do Parlamentu Europejskiego

dr. Czesława Siekierskiego

Relacja z posiedzenia Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Parlamentu Europejskiego

Wymiana poglądów z komisarzem ds. rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich Philem Hoganem w ramach usystematyzowanego dialogu

W ramach posiedzenia Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Parlamentu Europejskiego w dniu 24 maja 2016 odbyła się dyskusja posłów z Komisarzem Europejskim ds. rolnictwa, Philem Hoganem w ramach, tak zwanego, dialogu ustrukturyzowanego. Potrzebę odbycia tej szczególnego rodzaju wymiany poglądów określają przepisy zawarte w „Porozumieniu Ramowym w sprawie Stosunków między Parlamentem Europejskim a Komisją”.
Zgodnie z literą wspomnianego dokumentu, dialog ustrukturyzowany powinien odbywać się każdego roku w pierwszym półroczu celem przeprowadzenia analizy potrzeb, zarówno w zakresie legislacyjnym jak i nielegislacyjnym. Ma on również stanowić pomoc w późniejszym wyborze pewnej liczby priorytetów, które zostaną uznane za najważniejsze do uwzględnienia w Programie Prac Komisji na rok 2017. Rozmowy dotyczyły również aktualnego Programu Prac Komisji na rok 2016.
W swoim wystąpieniu na forum Komisji AGRI, Komisarz Hogan skupił się początkowo na sytuacji w sektorze mleka i wieprzowiny, które znajdują się w szczególnie trudnej sytuacji. Obecnie podaż przewyższa popyt, które muszą zostać zrównoważone, celem przywrócenia cen do poziomu umożliwiającego kontynuację produkcji. W wielu krajach, produkcja mleka w roku ubiegłym wzrosła, np. w Polsce o ok. 5%. Komisarz zaznaczył również, że eksport mleka i jego przetworów z UE wzrósł. W opinii Komisarze, mechanizm ograniczania produkcji (tak zwany art. 222), który ma wejść w życie w październiku 2016, mógłby objąć dużą większość produkcji mleka w UE.
Odnośnie sektora wieprzowiny, Komisarz przypomniał, że w roku 2016 produkcja spadła, podobnie jak liczebność świń w uboju. Ceny tusz pozostają przy tym na tym samym poziomie. Sektor nadal znajduje się pod presją.
Komisarz odniósł się również do prowadzonych aktualnie negocjacji, jakie obecnie prowadzi UE w zakresie porozumień handlowych. Wyraził opinię, że ostatnia runda negocjacji nie przyniosła wielkich postępów a USA nadal nie chcą rozmawiać na temat oznaczeń pochodzenia, ochrony win  nazwach semigenerycznych niektórych produktów. UE chce również wprowadzenia do porozumienia bardziej ambitnego rozdziału dotyczącego kwestii sanitarnych i fitosanitarnych. Celem Unii jest podpisanie niepełnego lub niedopracowanego porozumienia, nawet  w kontekście woli USA do zakończenia rozmów jeszcze za czasu urzędowania administracji Prezydenta Obamy.
Komisarz wyraził równie ubolewanie, że liczne państwa członkowskie nie zdecydowały się na skorzystanie z pakietu pomocowego 500 mln euro, udostępnionego w ubiegłym roku państwo członkowskim. W ramach dyskusji z udziałem członków Komisji AGRI podnoszono kwestie znaczenia interesu europejskiego rolnictwa w kontekście prowadzonych  planowanych porozumień handlowych UE z państwami trzecimi, kwestię słabej pozycji i siły rolników w łańcuchu dostaw żywności, oraz wpływu przeprowadzanego uproszczenia WPR na życie i dochody rolników.
Przewodniczący posiedzeniu Poseł Czesław Siekierski zwrócił uwagę na to, że przy wszelkich zmianach dotyczących WPR, które będą następować, analizie zawsze będzie poddawana kwestia konkurencyjności. W tym kontekście ważna będzie rola spółdzielczości oraz współpracy między różnymi aktorami łańcucha dostaw żywności oraz ich możliwości tworzenia struktur pionowych w zakresie produkcji.

„Inwestycje na rzecz zatrudnienia i wzrostu gospodarczego – maksymalizowanie wkładu europejskich funduszy strukturalnych i inwestycyjnych” – ocena sprawozdania na podstawie art. 16 ust. 3 rozporządzenia w sprawie wspólnych przepisów
Na posiedzeniu komisji AGRI 24 maja 2016 posłowie mieli okazję wysłuchać stanowiska Komisji Europejskiej w sprawie oceny sprawozdania „Inwestycje na rzecz zatrudnienia i wzrostu gospodarczego – maksymalizowanie wkładu europejskich funduszy strukturalnych i inwestycyjnych”. Przedstawiciel Komisji przedstawiła wyniki negocjacji programowych w sprawie funduszy i zatrudnienia młodzieży, ze szczególnym uwzględnieniem Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.
W marcu 2016, AGRI podjęła decyzję o sporządzeniu opinii dotyczącej Inwestycji na rzecz zatrudnienia i wzrostu gospodarczego – maksymalizowanie wkładu europejskich funduszy strukturalnych i inwestycyjnych – ocena sprawozdania na podstawie art. 16 ust. 3 rozporządzenia w sprawie wspólnych przepisów.
Rozpatrzenie projektu opinii przewiduje się na 30 sierpnia, a termin składania poprawek na 2 września 2016. Przyjęcie projektu opinii AGR mogłoby wtedy nastąpić w połowie października, aby umożliwić przekazanie ostatecznego jej tekstu do komisji REGI przed przyjęciem na jej forum sprawozdania w pierwszej połowie listopada 2016.

Wysłuchanie w sprawie „Nowych nadzwyczajnych środków rynkowych ograniczających produkcję mleka”
25 maja 2016 odbyło się specjalne wysłuchanie w ramach Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi (AGRI) Parlamentu Europejskiego poświęcone tematowi środków rynkowych mających na celu ograniczenie produkcji mleka w związku z panującym w sektorze mleczarstwa kryzysem i niskim poziomem cen. Zaproszeni eksperci, przedstawiciele europejskich organizacji reprezentujących sektor mleczarski, przedstawiciele Rady i Komisji oraz posłowie z AGRI, prowadzili ożywioną debatę na temat nadzwyczajnych środków rynkowych zorientowanych na ograniczenie produkcji mleka, podjętych przez Radę na posiedzeniu 14 marca.
Przewodniczący posiedzeniu poseł Czesław Siekierski zwrócił uwagę na to, że te tymczasowe środki, które muszą być wprowadzone na szczeblu europejskim celem uczynienia efektywnego kroku dla udzielenia pomocy całemu łańcuchowi sektora mleczarstwa, stanowią temat intensywnej debaty, i uzasadniają organizację tego nadzwyczajnego posiedzenia, na którym trzy instytucje (Parlament Europejski, Komisja Europejska i Rada) będą miały możliwość stymulowania owocnej debaty z wysokiego szczebla przedstawicielami organizacji Europejskich, które zostały zaproszone do rozmowy na temat tych niezwykle istotnych i wrażliwych kwestii.
W ramach wysłuchania, jako pierwszy głos zabrał Pan Hans Hoogeveen, Wiceminister Rolnictwa Holandii, przedstawiciel z ramienia Prezydencji Rady Ministrów UE, który przypomniał decyzje podjęte przez Radę oraz powody, jakie nią kierowały. Zaraz po nim swoje wstępne wystąpienie wygłosił Pan Joost Korte, Zastępcy Dyrektora Generalnego z Dyrekcji Generalnej ds. Rolnictwa i Rozwoju Wsi Komisji Europejskiej, który przedstawił szczegóły dotyczące roli DG AGRI w tym kontekście.
W dalszej kolejności głos zabrali następujący zaproszeni goście: Pan Mansel Raymond, Przewodniczący Grupy Roboczej ds. Mleka i Produktów Mleczarskich, reprezentujący COPA. Pan Tommaso Mario Abrate, Wiceprzewodniczący Grupy Roboczej ds. Mleka i Produktów Mleczarskich, przedstawiciel z ramienia COGECA, Pan Romuald Schaber, Prezes Europejskiej Rady Mleczarskiej (EMB), Pan Michel Nalet, Prezes Europejskiego Stowarzyszenia Mleczarskiego (EDA) oraz Pani Isabel Vilalba, odpowiedzialna za Grupę ds. Mleka w Via Campesina.
Prelegenci oraz uczestniczący w dyskusji posłowie, zwracali uwagę na dużą złożoność kryzysu, różnice występujące między państwami członkowskimi, a nawet znaczące rozbieżności dotyczące skali problemu w obrębie krajów. Podkreślano wpływ rynków zagranicznych na sytuację w Europie, znaczenie obecnej i przyszłej konkurencji na świecie w zakresie produkcji mleka i jego przetworów oraz trudności w precyzyjnym przewidywaniu trendów rynkowych. Poza czynnikami rynkowymi należy również brać pod uwagę czynniki polityczne, które w ostatnich latach znacząco przyczyniają się do destabilizacji wymiany handlowej (np. embargo rosyjskie).
W wypowiedziach posłów wiele miejsca poświęcono również kwestiom związanym z jakością europejskich produktów, bezpieczeństwem konsumentów oraz kontaktami producentów z dużymi sieciami sprzedaży detalicznej. Wśród posłów nie ma zgody odnośnie tego, czy przyszłe środki, które miałyby na celu wprowadzenie ograniczenia produkcji mleka, powinny mieć charakter przymusowy czy dobrowolny. Zwracano również uwagę na trudności w długotrwałym przechowywaniu produktów mleczarskich oraz kwestię wspierania płynności finansowej rolników, która często przesądza o tym, czy gospodarstwo upadnie, czy utrzyma się na rynku. Dyskusja trwała dłużej niż początkowo planowano, a możliwość wypowiedzenia się miało również szersze grono organizacji, między innymi CEJA (Europejska Rada Młodych Rolników).

 
Przewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Parlamentu Europejskiego, Poseł Czesław Siekierski prezentuje pytanie skierowanego do Komisji Europejskiej oraz Rady dotyczące środków zwalczania kryzysu w sektorze mleczarstwa
Pierwszym punktem sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego 26 maja 2016 było pytanie ustne skierowane do Komisji Europejskiej i Rady w sprawie środków mających na celu przeciwdziałanie kryzysowi w sektorze mleczarskim. W imieniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi (AGRI) Parlamentu Europejskiego, pytanie przedstawił Przewodniczący AGRI, Poseł Czesław Siekierski.
W pytaniu odnotowuje się, że europejski rynek mleka znajduje się obecnie w bardzo trudnej sytuacji, którą charakteryzują niskie ceny i niskie marże. Z badań Europejskiego Obserwatorium Rynku Mleka wynika natomiast, że z sektora nie płyną sygnały, które wskazywałyby na poprawę sytuacji. Obecnie średnia cena mleka jest znacznie niższa w porównaniu z latami poprzednimi. W związku z tym, w ramach pytania ze strony AGRI wezwano Komisję Europejską oraz Radę do przedstawienia szczegółów dotyczących natychmiastowych i długoterminowych kroków mających na celu zmniejszenie presji na producentów mleka.
Poseł Czesław Siekierski zwrócił również uwagę na to, że do głównych przyczyn obecnego kryzysu w sektorze mlecznym należy zaliczyć brak równowagi między podażą i popytem – produkcja rośnie szybciej niż spożycie oraz niewłaściwe funkcjonowanie łańcucha dostaw mleka – w tzw. integracji pionowej – od produkcji, udoju mleka aż do produktów, przetworów mlecznych spożywanych przez konsumentów. Koszty niewłaściwej organizacji, brak efektywności wspomnianego łańcucha oraz nadmierne zyski niektórych podmiotów sprawiają, że wysokie obciążenia, koszty ponosi rolnik, tj. producent mleka.
Zwracał również uwagę na inne kwestie, podkreślając, że rozwój technologiczny, zwiększone możliwości komunikacji i transportu, spowodowały, że rynek mleka i przetworów mlecznych oraz handel nimi z lokalnego, regionalnego, stał się globalny. Doprowadziło to do potrzeby bilansowania podaży i popytu w ujęciu światowym. Stąd coraz ważniejsze stają się zasady wymiany handlowej między Unią a krajami trzecimi oraz zapewnienie właściwych warunków konkurencji dla unijnych producentów, które uzależnione są m.in. od dobrostanu zwierząt, przestrzegania standardów jakościowych, skali produkcji. Wpływ a rynek światowy mają również uwarunkowania polityczne, takie jak np. embargo rosyjskie.

 

Biuro Posła do Parlamentu Europejskiego

Przewodniczącego Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi

dr. Czesława Siekierskiego